
Dzisiejszego poranka o godzinie 8.30 obudziło nas słońce, które zaglądało nieśmiało do naszych pokoi, tak jakby chciało zawołać „wstawać, koniec leniuchowania”. Pośpiesznie więc wstaliśmy i po porannej toalecie, wystrojeni odświętnie, udaliśmy się całą kolonią na uroczystą niedzielną Mszę świętą, którą odprawił ks. Mariusz. Tego dnia oprawę mszy świętej przygotowała grupa VII (najmłodsi chłopcy) pod opieką p. Przemka, przy akompaniamencie muzycznym kleryka Mariusza. Na koniec ks. Mariusz pobłogosławił wszystkich życząc aby każdy kolonista spędził miło dwa tygodnie wakacyjnego odpoczynku.
Po mszy św. w altance obok basenu ks. Mariusz kierownik całej naszej kolonii (liczącej 96 uczestników + 10 osób kadry), powiedział o kilku bardzo ważnych regulaminach do których niezwłocznie musimy się dostosować, aby móc bezpiecznie spędzić wakacje. Potem powitał nas pan ratownik, który zapoznał nas z regulaminami i zasadami obowiązującymi podczas kąpieli w morzu. Prelekcja ta trwała około godziny. Każdy z uczestników nie mógł się doczekać, kiedy zanurzy się w pięknym błękitnym morzu, które wczoraj podczas wieczornego spaceru tak zapraszało:)
Z uśmiechem na twarzach podziękowaliśmy za cenne rady i obiecaliśmy sumiennie się z nich wywiązywać. Kolejnym punktem programu dnia były zajęcia w grupach, podczas których przygotowana została prezentacja poszczególnych grup. Wszyscy ruszyliśmy po materiały, z których wykonaliśmy plakaty przedstawiające nazwy grup.
Godzina 12.50 – głodne brzuszki dopominają się jedzona, więc niezwłocznie ruszamy w stronę stołówki, aby dotrzeć tam punktualnie na godzinę 13.00 i zjeść pyszny obiadek.
Dzisiejszy jadłospis to:
- zupa kalafiorowa
- II danie – ziemniaki, udko i pyszna surówka z marchewki
O 13.10 słychać było tylko brzdęk łyżek i widelców, które uderzały o talerze.
Po obiedzie udaliśmy się wreszcie nad morze. Na plaży powitał nas tłum opalających się i kąpiących wczasowiczów. Trudno było znaleźć puste miejsce, ale nie ma „dla chcącego nic trudnego”. Rozłożyliśmy koce, ręczniki, posmarowaliśmy się kremem o wysokim filtrze i ruszyliśmy w stronę ratownika stojącego na brzegu. I tu czekała na nas miła niespodzianka, żółte czepki, które zakupił dla nas nasz kochany kierownik. Uwierzcie, że z daleka było nas widać:) Pluskaliśmy się jak rybki w wodzie. Aż, żal się robiło na samą myśl, że za 20 minut wychodzimy i wchodzi kolejna grupa. Lecz udało się nam wykąpać aż 3 razy.
Pograliśmy także z kadrą w piłkę wodną. Wszyscy rzucali się na fale, aby piłka nie odpłynęła. Największe zacięcie bojowe miał Kuba Zawadka z grupy V, który kilkakrotnie zanurzył się w wodzie walcząc o piłkę. Mieliśmy niezły ubaw.
Godzina 17.00 – pora wracać do ośrodka. Zbieramy swoje rzeczy i udajemy się w stronę ośrodka „Polar”, gdzie o godz. 18.00 czeka na nas kolacja. Dzisiaj mieliśmy naprawdę napięty plan dnia. Nie było ani chwili na nudę:)
Po kolacji – pogodny wieczór i prezentacja grup. Każdy zastanawia się, która grupa zaskoczy najbardziej oryginalną nazwą. Oceńcie sami:) :) drodzy czytelnicy.
Grupa I - „Strzałeczki”
Grupa II - „Lidki”
Grupa III - „Disco Robaczki”
Grupa IV - „Tęczowe motylki”
Grupa V - „Komarzyska”
Grupa VI - „Magiczne Laczki”
Grupa VII - „Morskie Wuwuzele”
Po pogodnym wieczorku odśpiewaliśmy wspólnie apel i wszystkie dziewczyny poszły się pluskać w basenie na terenie ośrodka, natomiast chłopcy pod prysznic, gdyż o 20.30 czekało na nich bardzo ważne telewizyjne wydarzenie. Mianowicie finałowy mecz mistrzostw świata w piłce nożnej Hiszpania – Holandia. Tej transmisji nie mogli przegapić. Więc żegnamy się dzisiejszego wieczoru i idziemy kibicować, jakie emocje nam towarzyszyły podczas meczu dowiecie się od nas dopiero jutro, ponieważ zaraz po meczu mamy ciszę nocną, która i tak dzięki łaskawości księdza kierownika została dzisiaj przeniesiona z godz. 22.00 na 22.30:)
Po prostu czuliśmy się tak jak w dniu dziecka. SZCZĘŚLIWI.
Dobrej nocy
Po mszy św. w altance obok basenu ks. Mariusz kierownik całej naszej kolonii (liczącej 96 uczestników + 10 osób kadry), powiedział o kilku bardzo ważnych regulaminach do których niezwłocznie musimy się dostosować, aby móc bezpiecznie spędzić wakacje. Potem powitał nas pan ratownik, który zapoznał nas z regulaminami i zasadami obowiązującymi podczas kąpieli w morzu. Prelekcja ta trwała około godziny. Każdy z uczestników nie mógł się doczekać, kiedy zanurzy się w pięknym błękitnym morzu, które wczoraj podczas wieczornego spaceru tak zapraszało:)
Z uśmiechem na twarzach podziękowaliśmy za cenne rady i obiecaliśmy sumiennie się z nich wywiązywać. Kolejnym punktem programu dnia były zajęcia w grupach, podczas których przygotowana została prezentacja poszczególnych grup. Wszyscy ruszyliśmy po materiały, z których wykonaliśmy plakaty przedstawiające nazwy grup.
Godzina 12.50 – głodne brzuszki dopominają się jedzona, więc niezwłocznie ruszamy w stronę stołówki, aby dotrzeć tam punktualnie na godzinę 13.00 i zjeść pyszny obiadek.
Dzisiejszy jadłospis to:
- zupa kalafiorowa
- II danie – ziemniaki, udko i pyszna surówka z marchewki
O 13.10 słychać było tylko brzdęk łyżek i widelców, które uderzały o talerze.
Po obiedzie udaliśmy się wreszcie nad morze. Na plaży powitał nas tłum opalających się i kąpiących wczasowiczów. Trudno było znaleźć puste miejsce, ale nie ma „dla chcącego nic trudnego”. Rozłożyliśmy koce, ręczniki, posmarowaliśmy się kremem o wysokim filtrze i ruszyliśmy w stronę ratownika stojącego na brzegu. I tu czekała na nas miła niespodzianka, żółte czepki, które zakupił dla nas nasz kochany kierownik. Uwierzcie, że z daleka było nas widać:) Pluskaliśmy się jak rybki w wodzie. Aż, żal się robiło na samą myśl, że za 20 minut wychodzimy i wchodzi kolejna grupa. Lecz udało się nam wykąpać aż 3 razy.
Pograliśmy także z kadrą w piłkę wodną. Wszyscy rzucali się na fale, aby piłka nie odpłynęła. Największe zacięcie bojowe miał Kuba Zawadka z grupy V, który kilkakrotnie zanurzył się w wodzie walcząc o piłkę. Mieliśmy niezły ubaw.
Godzina 17.00 – pora wracać do ośrodka. Zbieramy swoje rzeczy i udajemy się w stronę ośrodka „Polar”, gdzie o godz. 18.00 czeka na nas kolacja. Dzisiaj mieliśmy naprawdę napięty plan dnia. Nie było ani chwili na nudę:)
Po kolacji – pogodny wieczór i prezentacja grup. Każdy zastanawia się, która grupa zaskoczy najbardziej oryginalną nazwą. Oceńcie sami:) :) drodzy czytelnicy.
Grupa I - „Strzałeczki”
Grupa II - „Lidki”
Grupa III - „Disco Robaczki”
Grupa IV - „Tęczowe motylki”
Grupa V - „Komarzyska”
Grupa VI - „Magiczne Laczki”
Grupa VII - „Morskie Wuwuzele”
Po pogodnym wieczorku odśpiewaliśmy wspólnie apel i wszystkie dziewczyny poszły się pluskać w basenie na terenie ośrodka, natomiast chłopcy pod prysznic, gdyż o 20.30 czekało na nich bardzo ważne telewizyjne wydarzenie. Mianowicie finałowy mecz mistrzostw świata w piłce nożnej Hiszpania – Holandia. Tej transmisji nie mogli przegapić. Więc żegnamy się dzisiejszego wieczoru i idziemy kibicować, jakie emocje nam towarzyszyły podczas meczu dowiecie się od nas dopiero jutro, ponieważ zaraz po meczu mamy ciszę nocną, która i tak dzięki łaskawości księdza kierownika została dzisiaj przeniesiona z godz. 22.00 na 22.30:)
Po prostu czuliśmy się tak jak w dniu dziecka. SZCZĘŚLIWI.
Dobrej nocy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz