Witajcie!

Czy słońce świeci, czy deszcz pada, każda pogoda nam odpowiada!

poniedziałek, 19 lipca 2010

DZIEŃ DZIESIĄTY


Ach, cóż to był za dzień…… Wstaliśmy rano, (nie uwierzycie!) o godzinie 6.00. Powodem tak wczesnej pobudki był nasz wyjazd do Gdańska, skąd o godz. 8.30 ruszyliśmy tramwajem wodnym o nazwie „Opal” na Hel. Była to naprawdę cudowna wyprawa. Siedzieliśmy na pokładzie, słońce muskało nas promieniami, a wiatr smagał nasze uśmiechnięte i szczęśliwe buzie. Po przybyciu na Hel zwiedziliśmy fokarium i byliśmy świadkami wydarzenia, które nosiło nazwę „karmienie fok”. Pomimo wielu ciekawskich, którzy chcieli zobaczyć to wydarzenie, nam udało się być bardzo blisko foczek. Zobaczyliśmy jak foka Ania płynęła z piłką oraz jak leniuchowała, wygrzewając się na słońcu. Trenerka fok opowiedziała nam bardzo smutną historię o foce Krysi, która żyła 3 lata i 39 dni. Foka Krysia skończyła swój żywot z powodu nierozsądnych ludzi, którzy do akwenu wrzucali monety. W brzuchu foki znaleziono 369 monet. Wszystkim kolonistom zrobiło się na ten moment smutno. Jednak pozostałe żyjące foki sprawiły swoimi wyczynami, że na naszych buziach szybko pojawił się uśmiech. Było naprawdę bardzo ciekawie i nie mieliśmy ochoty stamtąd wychodzić. Następnie całą kolonią udaliśmy się na plażę, gdzie chcieliśmy doświadczyć słonecznych kąpieli, jednak nie udało się z powodu słońca, które nie chciało dla nas mocno zaświecić. Po spacerze nad morzem, nastąpiła bardzo miła niespodzianka! Każda grupa wraz ze swoim wychowawcą udała się na lody lub do pizzeri. W pizzeri zajadaliśmy się smaczną pizzą, popijając sokiem jabłkowym i pomarańczowym, natomiast w lodziarni przepysznymi lodami. Kupiliśmy również mnóstwo pamiątek dla naszych kochanych rodziców i rodzeństwa. Cała zabawa na Helu trwała do godziny 15.00, gdyż o 15.30 odpływał powrotny tramwaj wodny do Gdańska. Tam wsiedliśmy do autobusów i wyruszyliśmy w drogę powrotną do Stegny, gdzie czekała na nas kolacja. Po kolacji odbyła się msza św. dla osób chętnych, natomiast pozostali koloniści porządkowali pokoje oraz zażywali kąpieli. O 21.30 spotkaliśmy się na apelu wieczornym, a po nim udaliśmy się do łóżek. Naprawdę byliśmy „wypompowani po całym dniu”. Śpijcie dobrze, my również tak uczynimy. Ahoj!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

OBSERWATORZY