Witajcie!

Czy słońce świeci, czy deszcz pada, każda pogoda nam odpowiada!

sobota, 17 lipca 2010

DZIEŃ ÓSMY


Dziś dzień rozpoczęliśmy pobudką o godz. 6.40. Tak, jak co dzień, o 8.00 udaliśmy się na Mszę świętą, a później na śniadanie. Po śniadaniu dzieci porządkowały swoje pokoje i szykowały się do wyjścia na plażę. Na plaży grały w siatkę, budowały zamki i oczywiście zażywały morskiej kąpieli pod czujnym okiem p. ratownika.
O 13.00 zjedliśmy pyszny obiadek (I danie - zupa krupnik, II danie - pulpety w sosie pomidorowym, deser - arbuz). Po obiedzie potrzebna wszystkim godzinna cisza poobiednia.
W dalszej części naszego programu przystąpiliśmy do KOLONIJNEJ OLIMPIADY SPORTOWEJ. Jeśli chodzi o konkurencie to było ich siedem, czyli tyle ile na kolonii grup. Wśród nich: ringo, rzut do kosza, podbijanie piłeczki pingpongowej, bule, odbijanie piłki siatkowej lub slalom w kozłowaniu piłki, skakanka oraz strzał na bramki. Walka drużyn była wyrównana. Wszyscy walczyli dzielnie i przestrzegali zasad fair play. Kto wygrał? Dowiemy się jutro, bo jutro będzie przedstawienie wyników oraz rozdanie dyplomów i nagród dla najlepszych.
Po sportowych walkach zmęczeni, ale zadowoleni udaliśmy się na kolację. Hitem były kluski z musem truskawkowym.
Ostatnie chwile dnia spędziliśmy na kąpieli, dyskotece lub w swoich pokojach. Dla ochłody po całodziennej spiekocie Bóg zesłał nam upragniony deszczyk przy akompaniamencie niebiańskich instrumentów dętych. Punktualnie o 22.00 rozpoczął się najszczęśliwszy punkt programu dla wychowawców - cisza nocna. Jutro niedziela, ale więcej już jutro. Dobrego świętowania. Paaaaa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

OBSERWATORZY